– W ciągu najbliższego roku wzrost wydatków na służbę zdrowia będzie taki, jakiego nie było przez 28 lat – blisko 6 mld zł – podkreślał we wtorek (10 październioka) w Sejmie wicepremier Mateusz Morawiecki, przedstawiając podstawowe założenia budżetowe. – W ciągu dwóch lat będzie to wzrost o 10 mld zł. Nigdy nie było takiego wzrostu – przekonywał.
Morawiecki zaprezentował podczas pierwszego czytania projektu ustawy budżetowej na 2018 rok podstawowe wskaźniki budżetowe. Przypomniał, że zaplanowany jest wzrost gospodarczy na 3,8 proc., podczas gdy w tym roku jest 3,6 proc.
– Nam się nie tylko udało (osiągnąć zaplanowane wskaźniki – PAP), ale zdecydowanie przekroczymy te wskaźniki – podkreślał wicepremier. – To co nam powiedzie się osiągnąć w tym roku z punktu widzenia uszczelnienia podatków będzie większym przyrostem, niż przez 8 lat rządów PO-PSL – dodał.
Właśnie m.in. dzięki temu, dodał, przy tworzeniu budżetu możliwe jest wzięcie pod uwagę potrzeb różnych grup społecznych i zawodowych.
W ciągu najbliższego roku np. wzrost wydatków na służbę zdrowia będzie taki, jakiego nie było przez 28 lat – blisko 6 mld zł – podkreślał. W ciągu dwóch lat będzie to wzrost o 10 mld zł. Nigdy nie było takiego wzrostu – przekonywał.
Dodał, że z uwagi na bardzo dobrą sytuację tegorocznego budżetu rząd zdecydował się zwiększyć w tym roku wydatki na służbę zdrowia powyżej 3 mld zł względem pierwotnych założeń. Pieniądze te trafią m.in. na sprzęt medyczny, na skrócenie kolejek, endoprotezy, leczenie zaćm, onkologię, chirurgię. Zapowiedział też, że dla lekarzy rezydentów minister zdrowia Konstanty Radziwiłł w przyszłym roku przeznaczył 81 mln zł dodatkowo na wynagrodzenia.
W przyszłym roku będą też, dodał Morawiecki, obligatoryjne elektroniczne zwolnienia, elektroniczne recepty – to pozwoli uniknąć patologii i pozwoli uszczelnić system.
– Ten budżet jest budżetem dla ludzi – podkreślał wicepremier.
