Główny Inspektora Farmaceutyczny zapewnia, że fałszywemu funkcjonariuszowi nie przekazano żadnych informacji, które miały charakter poufny lub mogły zaszkodzić jakiemukolwiek podmiotowi, wobec którego GIF prowadzi postępowanie.
W związku z doniesieniami medialnymi, dotyczącymi tzw. „gangu przebierańców”, GIF wydał oświadczenie.
„Uprzejmie wyjaśniam, że p. o. Głównego Inspektora Farmaceutycznego, podobnie jak inni urzędnicy państwowi, z którymi kontaktowała się osoba podająca się za funkcjonariusza służb specjalnych, mieli wszelkie podstawy do traktowania go jako przedstawiciela służb. Okazał legitymację i dysponował bronią. Rozmowy dotyczyły spraw służbowych i ogólnej oceny sytuacji na rynku” – czytamy w komunikacie.
Dalej: „Podobny przebieg mają spotkania z kilkunastoma funkcjonariuszami różnych służb, zjawiającymi się w urzędzie w ciągu roku. Zgodnie z prawem, urzędnicy mają obowiązek, udzielić im pomocy. Urzędnicy GIF działali zatem w dobrej wierze; zwłaszcza, że uprzednio wielokrotnie apelowali na drodze służbowej i publicznie o pomoc służb w walce z nielegalnym wywozem leków”.
Jak informowaliśmy, 23 stycznia br. CBA zatrzymało osiem osób powołujących się na wpływy w administracji państwowej, służbach specjalnych oraz wymiarze sprawiedliwości. Fałszywi funkcjonariusze służb, jako pośrednicy swoich mocodawców, mieli obiecywać parasol ochronny organów ścigania nad interesami właściciela firmy farmaceutycznej.