Prawdziwym problemem jest to, czy dobór leków na wykazie „S” nastąpi w sposób transparentny i wolny od arbitralności – uważają prawnicy z kancelarii Dentons.
Ani formuła rozporządzenia, ani obwieszczenia niepoprzedzonego procedurą konkurencyjną takiej gwarancji nie dają. Nawet przy otwartości ministerstwa w pracach nad takim rozporządzeniem lub obwieszczeniem i przy konsultowaniu jego projektu ze wszystkimi zainteresowanymi nie da się uniknąć ostatecznie uznaniowej decyzji o wpisaniu konkretnych leków do rozporządzenia – piszą prawnicy na łamach Rzeczpospolitej.
więcej czytaj : tutaj