Ministerstwo Zdrowia rozważa organizację szkoleń dla lekarzy na temat bezpłatnych leków z „listy 75+”. To reakcja na problemy starszych osób, którym przysługują darmowe preparaty. Okazuje się, że za niektóre darmowe leki seniorzy płacą.
Zdarza się, że pacjenci choć dostają receptę z literą „S”, w aptece muszą słono płacić. Wszystko przez skomplikowany system refundacyjny i nieprecyzyjnie wypisaną receptę.
Lista „S” nie obejmuje bowiem wszystkich dawkowań i opakowań. Ten sam lek, gdy pudełko zawiera 14 tabletek lub 40 – jest darmowy, ale 28 tabletek – już nie.
Lekarz musi więc wypisywać takie opakowanie, jak wskazują ministerialne obwieszczenia.