O ile początkowo na liście 75+ dominowały leki o odpłatności 30 procent i 50 procent, to teraz pojawiają się na niej te z odpłatnością ryczałtową. To bardzo dobry kierunek – uważa wiceprezes NRA, Małgorzata Pietrzak.
Pierwsze 14 miesięcy funkcjonowania programu 75+ to prawie 2,3 mln seniorów, którzy zrealizowali ponad 19 mln recept z uprawnieniem „S” na prawie 49 mln opakowań bezpłatnych leków. Portal Gazety Lekarskiej poprosił ekspertów o wyrażenie opinii o programie.
Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Pacjentów Polskich, wskazuje, że po wprowadzeniu listy 75+ część najstarszych pacjentów, którzy dotychczas nie wykupywali leków z przyczyn ekonomicznych, teraz pojawia się w aptece.
Z kolei Małgorzata Pietrzak, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, przypomina, że przez pierwsze tygodnie obowiązywania programu 75+ pacjenci mieli rozbudzone oczekiwania i niektórzy głośno wyrażali swoje rozczarowanie.
Wiceprezes NRA zwraca uwagę, że o ile początkowo na liście 75+ dominowały leki o odpłatności 30 proc. i 50 proc., teraz pojawiają się na niej te z odpłatnością ryczałtową.
– To bardzo dobry kierunek. Osoby w wieku 75+ mają coraz więcej leków dostępnych bezpłatnie, a coraz większa liczba osób realizujących recepty senioralne jest zadowolona – ocenia.
Dodaje, że wielu pacjentów ucieszyło się zwłaszcza z obecności w wykazie insuliny.
To, że program 75+ wciąż budzi kontrowersje, dziwi prof. dr. hab. Bolesława Samolińskiego, kierownika Zakładu Alergologii CSK WUM, bo seniorzy są i będą grupą zwiększającą się liczebnie, a w istotny sposób korzystającą z leczenia farmakologicznego. Profesor program popiera i postulował wprowadzenie tego typu rozwiązania kilka lat wcześniej, zanim wprowadził je w życie minister Radziwiłł.
Więcej: http://gazetalekarska.pl/