Proponowany projekt nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne nie uwzględnia dobra pacjenta, studenci farmacji wyjadą z kraju w poszukiwaniu bardziej przyjaznego im rynku, a prowadzenie apteki wyłącznie przez farmaceutę z dyplomem nie gwarantuje rzetelności wykonywanych usług – mówili przeciwnicy propozycji parlamentarnego zespołu.
– W regulacji dotyczącej kryterium geograficznego widzę silny lobbing pojedynczych aptek, które bardzo nie chcą mieć konkurencji w pobliżu, jednak ich ceny nie będą się różnić od cen w hurtowniach, bo nie będzie możliwości negocjacji – podkreślała Monika Bugajewska–Tykarska ze spółki Ziko Apteka, podczas posiedzenia zespołu ds. regulacji rynku farmaceutycznego, które odbyło się 20 października br.