21 lipca, podczas posiedzenia Sejmu padło pytanie o praktyki stosowanych w ustalaniu cen leków w odniesieniu do aptek sieciowych, z którymi nie mają szans konkurować małe rodzinne apteki. Na pytanie postawione przez posłanki Prawa i Sprawiedliwości odpowiadał wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda.
Poseł Joanna Borowiak pytała wiceministra zdrowia Krzysztofa Łandę o ceny leków i praktyk stosowanych w ich ustalaniu w odniesieniu do małych i dużych aptek. Jak zaznaczyła posłanka klubu PiS, apteki sieciowe mają o wiele wyższe rabaty, przede wszystkim dlatego, że zamówienia przez nie robione są niewspółmiernie wyższe, od tych robionych przez małe apteki. Jednocześnie duże apteki mają możliwość zamawiania leków bezpośrednio u producenta, co jest wykluczone dla małych aptek.
W swojej odpowiedzi, Krzysztof Łanda zaznaczył, że na rynku aptek powinna istnieć równowaga, co oznacza, że apteki sieciowe i małe, powinny współistnieć na rynku.
W związku z przesuwaniem się szali na korzyść aptek sieciowych, Ministerstwo Zdrowia pracuje nam nowelizacją ustawy Refundacyjnej oraz ustawy Prawa Farmaceutycznego.
Krzysztof Łanda zwrócił uwagę na trudność w tworzeniu nowego prawa farmaceutycznego podczas gdy wciąg nie powołano nowego Głównego Inspektora Farmaceutycznego, który powinien, na późniejszym etapie, odpowiadać za realizację tego prawa.
W odniesieniu do pytania o ceny leków, wiceminister podkreślił, że minister zdrowia ustala ceny leków wyłącznie refundowanych i sytuacja ta nie ulegnie zmianie. Jednocześnie w tych cenach nie mają prawa wystąpić różnice pomiędzy aptekami sieciowymi, a rodzinnymi. Co do pozostałych leków, w ich przypadku ceny ustalają poszczególne apteki, a resort nie ma