Nadeszła. Nieunikniona, niechciana, okropna, zimna, ciemna – jesień. Za oknami zrobiło się ponuro i dżdżyście, opaleniznę trzeba było schować pod rajstopy, spodnie i swetry, a dobry humor najlepiej głęboko do szafy, żeby dopasować się do otaczającej wszystko szarej rzeczywistości.
Ze smętna miną jak co roku czas ruszyć w kierat codzienności i uporać się z plagami, które przyszły wraz z jesienią – bakteriami, wirusami, grzybami i marudnymi pacjentami.
Co roku jest to s...
More